|
Licencja za Kamionki
Już od kilku miesięcy w środowisku kierowców i sympatyków rajdów samochodowych huczy o zabieraniu licencji kierowcom, którzy startowali w „Kryterium Kamionki”. Wszystko za sprawą tego, że władze Polskiego Związku Motorowego uznają imprezę za nielegalną.
- Jestem całkowicie zażenowany sposobem rozmowy i załatwieniem tej sprawy przez PZMot, a zwłaszcza przez Ryszarda Krawczyka. Zamiast wspierać tego typu imprezy PZMot chce je zniszczyć, gdyż stanowią realną konkurencję dla imprez przez nich organizowanych – mówi Paweł Danys – jeden z zawodników, który przez udział w Kryterium Kamionki stracił licencję. - Bardzo mi przykro że wysiłek Pana Dobosza, który stara się w bezpieczny sposób zorganizować coś dla ludzi, których nie stać na starty w Pucharze PZMotu jest tak brutalnie tłamszony i niszczony przez działaczy PZMotu. Podczas rozmowy w Warszawie wyszło na jaw, że Panowie wymyślający regulamin do końca sami go nie znają, a na propozycję z mojej strony rozmowy na temat sprawienia, aby puchar PZMotu był bardziej osiągalny dla wszystkich dostałem odpowiedź, że to nie jest porządkiem obrad – dodaje Paweł Danys. Za udział w Kryterium Kamionki pozbawieni licencji na trzy miesiące zostali także m.in.: Beata Balcerak, Aleksander Jaroszewicz, Grzegorz Kostka, Grzegorz Sieklucki i Krzysztof Tercjak.
- Dlaczego „Kamionki” są „nielegalne”?
Z bardzo prostej przyczyny – „Kamionki” nie są organizowane pod patronatem Polskiego Związku Motorowego, więc z punktu widzenia jego działaczy, są nielegalne. W wypowiedzi dla Magazynu Rajdowego WRC Janusz Szerla, członek Głównej Komisji Sportów Samochodowych PZM mówi: - Przepisy są jasne, pewne zasady muszą obowiązywać! Wszyscy wiemy jak wyglądają te imprezy, jak są zabezpieczone i czas już z tym skończyć! Andrzej Dobosz odpiera ataki: – Posiadamy wszelkie potrzebne zezwolenia, zgodę policji, zabezpieczenie w postaci karetki, auta biorące udział w imprezie przechodzą badanie kontrolne. Niech PZMot zajmie się lepiej rajdami, które ma jego logo, a za Kryterium pełną odpowiedzialność ponoszę ja – mówi organizator imprezy. – Wypełniając niszę pomiędzy KJSami a Pucharem PZMotu pozyskaliśmy wielu sympatyków, którzy bez względu na całe zamieszanie wywołane przez działaczy ze stolicy będą do nas przyjeżdżali, co potwierdzają w swoich mailach i telefonach – dodaje. Na stronie organizatora imprezy obywającej się na terenie gminy Pieszyce czytamy: Impreza pod tą nazwą Kryterium Kamionki po raz pierwszy odbyła się w roku 2003 i jest z powodzeniem kontynuowana przez kolejne lata. Górski Konkurs Samochodowy organizowany jest w oparciu o życiowy regulamin sportowy, dający możliwości startu załogom o różnym stażu i doświadczeniu rajdowym. Jesteśmy szczególnie przychylni zawodnikom, którzy zaliczyli kilka rajdów popularnych, mają duże ambicje sportowe i małe możliwości finansowe. W zawodach mogą również wziąć udział licencjonowani weterani rajdowi oraz kierowcy z aktualnymi licencjami. Gwarantujemy dobrą organizację i doskonałą atmosferę sportową. W statucie Polskiego Związku Motorowego napisano: Celem Związku jest (…) rozwój masowego i wyczynowego sportu motorowego. Czy oby na pewno? Dlaczego więc PZMot nie przyczynia się do rozwoju tego typu imprez i nie zajmie się organizacją nowych, jej podobnych, a stara się ukrócić możliwość rozwoju młodych zawodników? To pytanie proponuję zadać za pomocą poczty internetowej pod adresem autosport@pzm.pl.
Wypowiedź organizatora Kryterium Kamionki dotycząca powyższego tematu >>>
|